Archive for the Artykuły Category

Agoryzm – Walka W Konspiracji

Posted in Artykuły on Kwiecień 28, 2011 by wns03

     Dobra, pomińmy już kwestię dotyczącą ideologicznych korzeni wyzysku, a więc czegoś co określamy systemem. Jakaś część będzie twierdziła, iż wyzysk na naszych rodzinach dokonywany jest z pobudek czysto socjalistycznych z antywolnościowym etatyzmem w tle. Pozostali będą przebąkiwać o „krwiożerczym kapitalizmie” w kontekście złodziejskich korporacji, choć gdyby mieli tylko elementarną wiedzę na temat samego kapitalizmu, to nie utożsamialiby go z rzeczywistością zastaną i mitem wolnego rynku, podtrzymywanym przez medialną propagandę.
     Tak więc nie poszukujemy już wrogów pomiędzy „socjalistami” czy „kapitalistami”. W takim razie gdzie należy ich szukać? Proste: pomiędzy tymi co okradają, wyzyskują, ograniczają wolność i konkurencję, zatruwają i narzucają restrykcyjne prawo. Mowa nie o „socjalistach” czy „kapitalistach”, a urzędnikach, jako przedstawicielach państwowego aparatu represji, i oligarchach, jako przedstawicielach korporacyjnej finansjery. Mowa także o forpoczcie wszelkiego wyzysku, jako sojuszu urzędników z oligarchami, gdzie wynarodowione państwo wspiera swoimi ustawami wielkie korporacje i monopolistyczny kapitał międzynarodowy. Jeśli hasło: „wszyscy razem przeciwko systemowi” posiada jakiekolwiek realne przełożenie na obecne procesy zachodzące w dzisiejszym świecie, w tym sensie, że nakazuje walczyć z czymś, co obniża standard ludzkiego życia, to oznacza ono mniej więcej tyle co „wszyscy razem przeciwko państwowo-korporacyjnemu kartelowi wyzysku”. Czytaj dalej

Reklamy

Społeczeństwo Nadzorowane

Posted in Artykuły on Grudzień 11, 2010 by wns03

     Przyczyny kontroli społeczeństwa mogą być różne. Tak jak totalitaryzm przybiera różne formy, tak proces ograniczania wolności człowieka posiada różnorakie motywacje, w zależności od interesów oraz rodzaju i charakteru struktury pragnącej kontrolować nasze życie. Z jednej strony będzie to chęć wymuszenia na osobie poddawanej kontroli określonego zachowania, z kolei w innym przypadku i dla odmiany przeciwdziałanie pewnym zachowaniom. Tutaj akurat często pojawia się formułka „bezpieczeństwo kosztem wolności” lub jeszcze lepsza: „kontrola dla twojego dobra”. Miałoby to oznaczać, że im bardziej rozległa jest wiedza określonych służb państwowych odnośnie społeczeństwa, tym lepiej dla nas. W końcu te służby podobno działają w imię naszych interesów i właśnie dla naszego dobra. Problem w tym, że zakres ich działalności i ingerencji w nasze sprawy wciąż się poszerza, a rozbudowywane struktury kontrolne ograniczają naszą wolność już do tego stopnia, że sami w wielu przypadkach nie możemy swobodnie pokierować własnym życiem, bo to podobno urzędnicy wiedzą lepiej co jest dla nas dobre, a co złe. Nikt jak dotąd nie potrafi również logicznie wyjaśnić rzekomej zależności pomiędzy ograniczaniem wolności ogólnospołecznej, czyli nadzorowaniem społeczeństwa, a poprawą naszego bezpieczeństwa. Prawda jest taka, że owa zależność nie istnieje. „Kontrola dla twojego dobra” jest czysto propagandowym wybiegiem systemu, który pragnie nadzorować nasze poczynania. Ogólnie wszelkie systemy zawsze będą dążyć do wytworzenia poczucia lęku, tłumacząc ingerencję w naszą prywatność względami bezpieczeństwa, czego przykładem jest chociażby wzrost liczby kamer w naszych miastach.
     Kamery śledzą nasz ruch i poczynania dosłownie wszędzie: na ulicach, w szkołach, w pracy, a także w wielu innych miejscach publicznych. Nasza prywatność zostaje w ten sposób zdecydowanie zanegowana. Jak zostało nadmienione powyżej – tłumaczy się to względami bezpieczeństwa. Ale ja na przykład nie stanowię żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa, więc jakim prawem jestem poddawany z tego tytułu ciągłemu monitorowaniu moich poczynań, kiedy wyraźnie sobie tego nie życzę? Dlaczego płacę utratą prywatności za rzekome bezpieczeństwo w miejscach kamerowanych, choć jak dotąd nie ukazały się żadne sensowne badania potwierdzające tą niby współzależność pomiędzy kamerami a bezpieczeństwem? Co się dzieje w tym przypadku z Art. 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który brzmi: „Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”? Czy służby nadzoru i represji wiedzą w ogóle co to takiego ta Konstytucja RP? Co ciekawe, jeśli rozstrzygamy ten problem na przykład w odniesieniu do szkół, to należy mieć na uwadze, iż obecność kamer w placówkach edukacyjnych nie jest w pełni regulowana przepisami. Nikt nie sprecyzował również w jaki sposób należałoby zabezpieczyć dane pochodzące z monitoringu. Stwarza to pewne pole do nadużyć, ale niejako jest również przyzwoleniem dla innych i bardziej wyszukanych form kontroli. Oprócz tego osoba poddawana monitorowaniu nie dysponuje możliwością wyrażenia na to swojej zgody. Sam pamiętam, jak w czasach licealnych zostałem postawiony przed faktem dokonanym, kiedy oznajmiano mi, iż w naszej szkole zainstalowano już kilka kamer. Co więcej, byłem wręcz psychicznie przymuszany do wnoszenia określonych opłat za monitoring, którego sobie w moim liceum po prostu nie życzyłem. Czytaj dalej

Antyglobalizm

Posted in Artykuły on Październik 24, 2010 by wns03

     Idea ujednoliconego świata, jednakowego pod każdym względem, jest nam całkowicie obca. Sztuczna uniformizacja, czyli optowanie za jakąś ogólnoświatową ideologią dla każdej szerokości geograficznej, oznacza występowanie przeciwko dążeniom lokalnych społeczności (w tym przede wszystkim narodów) i nie ma nic wspólnego z pokojowym i wolnościowym charakterem zmian społecznych. Globalizacja sama w sobie stanowi zaprzeczenie zjawisk dokonujących się w sposób naturalny, a przez to stanowi ona formę totalitarnej interwencji odgórnej, przeprowadzanej przez warstwy uprzywilejowane w celu realizacji swoich egoistycznych interesów. Globalizacja przybiera postać dyktatury grup interesu działających w ramach wielkich monopolistycznych koncernów, a także światowych mocarstw o zapędach imperialistycznych. Przy czym globalizacja przybiera dziś różne kierunki ekspansji. I tak jest to globalizacja polityczna (Unia Europejska, imperializm USA), ekonomiczna (monopolistyczne praktyki wielkich koncernów), a także ideologiczna (multikulturalizm, czyli chęć rozmycia rdzennej europejskiej i zróżnicowanej etniczności w wielorasowym tyglu).
     Przeciwwagą dla globalizacji jest szeroko pojęty lokalizm oraz dbałość o różnorodność pod każdym względem, przede wszystkim różnorodność etniczną i rasową. Wszystko zgodnie z zasadą „myśl globalnie, działaj lokalnie”. Antyglobalizm to rodzaj osobistej postawy na daną chwilę, tu i teraz. Antyglobalizm to opór przeciwko wszelkim formom ucisku dokonywanym w imię likwidacji różnic naturalnych, które nas tylko wzbogacają i pozwalają fascynować się światem różnorodnym, a nie jednakowym i nudnym pod każdym względem. W końcu antyglobalizm to rodzaj oddolnej i niezależnej inicjatywy społecznej, która z jednej strony chroni tożsamość grupy przed rozmyciem w mętni kosmopolityzmu, a z drugiej stanowi zaporę przed zagrożeniami powodowanymi chciwością wąskiej grupy interesu, co może na przykład oznaczać społeczny protest przeciwko polityce wielkich koncernów spod znaku GMO (organizmy genetycznie modyfikowane).

Przeciwko globalizacji

     Jedną z podstawowych form oporu przeciwko zapędom globalistów jest świadomość vulgo tożsamość narodowa (np. tożsamość polska), która nie wymaga żadnego nakładu sił, a na innej płaszczyźnie i w nieco szerszym znaczeniu tożsamość etniczna (np. tożsamość Europejczyków zamiennie ludzi białych, tożsamość Azjatów zamiennie ludzi rasy żółtej itd.). Stanowi ona punkt wyjścia do realizacji wszelkiego rodzaju projektów o charakterze antyglobalistycznym, mających na względzie skuteczny opór przeciwko wszystkiemu temu, co dąży do wymieszania wszystkich ludzi i stworzenia czegoś na wzór człowieka o nieokreślonym pochodzeniu. Idea narodu to siedlisko powstałych w sposób naturalny czynników-wartości, które pielęgnowane stanowią podstawową formę obrony przed wynarodowionym światem jednakowych ludzi. Do wartości tych zaliczymy w szczególności ojczystą mowę, obyczaje, tradycję, tożsamość, pochodzenie etniczne, czy ogólnie wszystko co rodzime, a co wzbogacające społeczność lokalną, czyli po prostu naród. Idee, które reprezentuje sobą naród oraz idee tożsamościowe, to pierwsza i najważniejsza linia obrony przed zapędami światowych inżynierów społecznych spod szyldu UE, ONZ itp. międzynarodówek. To na bazie tożsamości etnicznej, jako wartości lokalnej i rodzimej, należałoby zacząć budowę skutecznego ruchu antyglobalistycznego. Owa tożsamość to rodzaj nadbudowy ideologicznej antyglobalizmu, gdzie świadomość własnej wartości i odrębności pełni funkcję motywacyjną i wspiera zjawisko zakorzenienia, czyli wiązania się z kulturą rodzimą. Tak więc realna walka przeciwko globalizacji nie może się odbywać przy braku jakiejkolwiek ideologii uświadamiającej i w obrębie próżni światopoglądowej. Już sam Platon uważał, że idee, czyli pojęcia ogólne (szczególnie moralne i logiczne), istnieją realnie jako czyste własności bądź jako niezmienne prawzory zmiennych rzeczy. Dlatego ideologia, dla nas ideologia tożsamości etnicznej, to siła i na niej w pierwszej kolejności należałoby budować swój opór przeciwko globalizacji, której realizacja następuje nie tylko na płaszczyźnie zysków czysto materialnych uprzywilejowanych egoistów, pozbawionych jakiejkolwiek moralności oraz etyki, ale również na płaszczyźnie etnicznej i pozamaterialnej. Czytaj dalej