Adam Wielomski „Konserwatyzm. Główne idee, nurty i postacie”

Wydanie I, Warszawa 2007

Narzędziem rozprzestrzeniania się plebejskiej i kolektywistycznej wizji świata charakterystycznej dla schizmy bytu jest zestandaryzowana technika, czyli środki przekazu. Dzięki technice maszyny już nie tylko produkują jednakowe, standardowe produkty; teraz produkuje się standardowych ludzi niezdolnych do samodzielnego myślenia, aczkolwiek przekonanych, że jak powtarzają kolektywistyczne i postępowe banały, to stają się przez to samodzielnie myślący. Nowoczesne media bombardują tłum ze wszystkich stron, wtłaczając mu do małych móżdżków właściwe poglądy, czyli rozmaite odmiany nowożytnych ideologii. W ten sposób świat zdominowany przez technikę przekształca się w rodzaj technekracji, czyli rządy i panowanie techniki, gdzie człowiek przekształcił się z osoby, której maszyny i urządzenia pomagały w życiu, w żywy dodatek do maszyn i narzędzi. W świecie tym człowiek jest tylko producentem i konsumentem wielkiego przemysłu, którego myśli są myślami ośrodków opiniotwórczych; pamiętać przy tym trzeba, że owe ośrodki opiniotwórcze są równocześnie tylko uzbrojonymi w środki masowego przekazu wyrazami mentalności plebsu.

Formą racjonalizacji i technicyzacji świata nowoczesnego jest mania regulowania wszystkiego przez administrację i prawo. Człowiek może mieć wiele kart potwierdzających jego wolność; może w demokratycznych wyborach ustanawiać sobie władzę. Nic mu po tym. Sieć ustaw i rozporządzeń coraz bardziej reguluje (racjonalizuje) jego życie; wraz z interwencjami i regulacjami prawnymi powiększa się liczba urzędników. Przestają oni już strzec naszej wolności. Stopniowo zaczynają naszą wolność regulować, a następnie kształtować. Najpierw kształtują zachowania; potem poczynają przetwarzać nasze dusze i sposób myślenia. Świat liberalny wyemancypował jednostkę. Ale jednostka ta nie uzyskała wolności. W miejsce, które dawniej regulowała religia, obyczaj, tradycja, grupa lokalna czy korporacyjna, wdarło się wszędobylskie państwo. Tym samym liberalizm toruje drogę totalitaryzmowi: „Państwo totalitarne jest strukturą, w którą społeczeństwa krystalizują się pod presją demograficzną” (Nicolás Gómez Dávila – przyp. red. str.). Przyszłość świata – zdaniem Gómeza – należy do totalitaryzmu i systemu wszechobecnej kontroli, bigbrateryzacji. Nic temu nie szkodzi zachowanie demokratycznej fasady politycznego pluralizmu. W wyborach decydujemy, kto będzie stał na czele machiny heglowskiego wszechpaństwa, ale nie jesteśmy zdolni tegoż aparatu zatrzymać.

 

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.