Antyglobalizm

     Idea ujednoliconego świata, jednakowego pod każdym względem, jest nam całkowicie obca. Sztuczna uniformizacja, czyli optowanie za jakąś ogólnoświatową ideologią dla każdej szerokości geograficznej, oznacza występowanie przeciwko dążeniom lokalnych społeczności (w tym przede wszystkim narodów) i nie ma nic wspólnego z pokojowym i wolnościowym charakterem zmian społecznych. Globalizacja sama w sobie stanowi zaprzeczenie zjawisk dokonujących się w sposób naturalny, a przez to stanowi ona formę totalitarnej interwencji odgórnej, przeprowadzanej przez warstwy uprzywilejowane w celu realizacji swoich egoistycznych interesów. Globalizacja przybiera postać dyktatury grup interesu działających w ramach wielkich monopolistycznych koncernów, a także światowych mocarstw o zapędach imperialistycznych. Przy czym globalizacja przybiera dziś różne kierunki ekspansji. I tak jest to globalizacja polityczna (Unia Europejska, imperializm USA), ekonomiczna (monopolistyczne praktyki wielkich koncernów), a także ideologiczna (multikulturalizm, czyli chęć rozmycia rdzennej europejskiej i zróżnicowanej etniczności w wielorasowym tyglu).
     Przeciwwagą dla globalizacji jest szeroko pojęty lokalizm oraz dbałość o różnorodność pod każdym względem, przede wszystkim różnorodność etniczną i rasową. Wszystko zgodnie z zasadą „myśl globalnie, działaj lokalnie”. Antyglobalizm to rodzaj osobistej postawy na daną chwilę, tu i teraz. Antyglobalizm to opór przeciwko wszelkim formom ucisku dokonywanym w imię likwidacji różnic naturalnych, które nas tylko wzbogacają i pozwalają fascynować się światem różnorodnym, a nie jednakowym i nudnym pod każdym względem. W końcu antyglobalizm to rodzaj oddolnej i niezależnej inicjatywy społecznej, która z jednej strony chroni tożsamość grupy przed rozmyciem w mętni kosmopolityzmu, a z drugiej stanowi zaporę przed zagrożeniami powodowanymi chciwością wąskiej grupy interesu, co może na przykład oznaczać społeczny protest przeciwko polityce wielkich koncernów spod znaku GMO (organizmy genetycznie modyfikowane).

Przeciwko globalizacji

     Jedną z podstawowych form oporu przeciwko zapędom globalistów jest świadomość vulgo tożsamość narodowa (np. tożsamość polska), która nie wymaga żadnego nakładu sił, a na innej płaszczyźnie i w nieco szerszym znaczeniu tożsamość etniczna (np. tożsamość Europejczyków zamiennie ludzi białych, tożsamość Azjatów zamiennie ludzi rasy żółtej itd.). Stanowi ona punkt wyjścia do realizacji wszelkiego rodzaju projektów o charakterze antyglobalistycznym, mających na względzie skuteczny opór przeciwko wszystkiemu temu, co dąży do wymieszania wszystkich ludzi i stworzenia czegoś na wzór człowieka o nieokreślonym pochodzeniu. Idea narodu to siedlisko powstałych w sposób naturalny czynników-wartości, które pielęgnowane stanowią podstawową formę obrony przed wynarodowionym światem jednakowych ludzi. Do wartości tych zaliczymy w szczególności ojczystą mowę, obyczaje, tradycję, tożsamość, pochodzenie etniczne, czy ogólnie wszystko co rodzime, a co wzbogacające społeczność lokalną, czyli po prostu naród. Idee, które reprezentuje sobą naród oraz idee tożsamościowe, to pierwsza i najważniejsza linia obrony przed zapędami światowych inżynierów społecznych spod szyldu UE, ONZ itp. międzynarodówek. To na bazie tożsamości etnicznej, jako wartości lokalnej i rodzimej, należałoby zacząć budowę skutecznego ruchu antyglobalistycznego. Owa tożsamość to rodzaj nadbudowy ideologicznej antyglobalizmu, gdzie świadomość własnej wartości i odrębności pełni funkcję motywacyjną i wspiera zjawisko zakorzenienia, czyli wiązania się z kulturą rodzimą. Tak więc realna walka przeciwko globalizacji nie może się odbywać przy braku jakiejkolwiek ideologii uświadamiającej i w obrębie próżni światopoglądowej. Już sam Platon uważał, że idee, czyli pojęcia ogólne (szczególnie moralne i logiczne), istnieją realnie jako czyste własności bądź jako niezmienne prawzory zmiennych rzeczy. Dlatego ideologia, dla nas ideologia tożsamości etnicznej, to siła i na niej w pierwszej kolejności należałoby budować swój opór przeciwko globalizacji, której realizacja następuje nie tylko na płaszczyźnie zysków czysto materialnych uprzywilejowanych egoistów, pozbawionych jakiejkolwiek moralności oraz etyki, ale również na płaszczyźnie etnicznej i pozamaterialnej. 
     Skuteczny opór przeciwko globalizacji to wszelka inicjatywa lokalna. I tutaj również decydującą rolę odgrywa tożsamość oraz świadomość własnej odrębności, z tym, że w znaczeniu już bardziej ograniczonym terytorialnie. Popularne stało się określenie „patriotyzm lokalny”, które kumuluje w sobie doznania emocjonalno-sentymentalne, związane bezpośrednio z miejscem swojego urodzenia tudzież z miejscowością, w której człowiek najpierw się wychowuje i dorasta, by następnie realizować swoje życiowe plany. I tak antyglobalizm w znaczeniu lokalnym możemy dostrzec na gruncie utożsamiania się z własną miejscowością, regionem urodzenia bądź zamieszkania. Postawa ta może się uwidaczniać na różne sposoby i przybierać różne formy. Wachlarz pożądanych zachowań społecznych jest tutaj dość szeroki, jednakże sama tożsamość czy świadomość (zarówno ta w szerszym, jak i węższym znaczeniu) to tylko, jak już wspomniano, nadbudowa ideologiczna działalności antyglobalistycznej, której wyznacznikiem jest aktywizm niezależny i lokalny. Ten aktywizm może określać wszystko to, co tylko ma związek z zaangażowaniem się na rzecz lokalnej społeczności. Może się to przejawiać na przykład w przywiązaniu do własnej szkoły lub uczelni i pociągać za sobą czynne uczestnictwo w życiu własnej placówki edukacyjnej i w realizowanych przez nią projektach, szczególnie w tych o wymiarze patriotycznym, a więc antykosmopolitycznym i antyglobalistycznym. Antyglobalizmem będzie można również nazwać w tym przypadku wspieranie inicjatyw o charakterze kulturalnym i oczywiście lokalnym, których inicjatorem mogą być jakieś miejscowe stowarzyszenia kulturalne bądź edukacyjne. Dość charakterystyczną formą przywiązania do miejsca swojego zamieszkania będzie także kibicowanie lokalnemu klubowi sportowemu, co siłą rzeczy nadaje temu zjawisku znamion antyglobalistycznych, ponieważ zakorzenionych w lokalnej tradycji. Składa się na to m.in. historia własnego klubu tudzież grupy kibicowskiej, tradycja z nim związana, świadomość własnej odrębności, gdzie barwy klubowe oraz herb nabierają symbolicznego znaczenia o wydźwięku tożsamościowym i patriotycznym.
     Inicjatywa antyglobalistyczna może również przybrać pozytywną postać dbałości o swoje lokalne środowisko naturalne. Zapewne dla zdecydowanej większości zadeklarowanych antyglobalistów środowiskiem naturalnym stały się dziś miasta, w których żyjemy. Jesteśmy z nimi związani od urodzenia, a szukając swojego miejsca w swojej „własnej małej ojczyźnie” powinniśmy jednocześnie zabiegać o to, aby wszytko co nasze i lokalne, w ramach pożytecznej i oddolnej inicjatywy, nie ulegało stopniowej degradacji oraz było przykładem do naśladowania dla innych. W związku z tym powinniśmy zabiegać o miasta zielone i czyste, a przy tym edukować społeczeństwo w zakresie kultury osobistej i troski o czyste środowisko. Niech nasza ekologia będzie powszechnym świadectwem naszej dbałości o dziedzictwo narodowe, jakim jest natura i krajobraz typowo polski, wyodrębniony dodatkowo na kilka pięknych unikatowych obszarów oraz niepowtarzalnie urzekających regionów. To jest nasze dziedzictwo, wartość narodowa, ale i regionalna.
     Kolejnym przykładem świadczącym o tym, że antyglobalizm to przede wszystkim rodzaj indywidualnego protestu, forma oporu dostępna każdej uświadomionej jednostce, będzie z pewnością decyzja o bojkocie produktów monopolistycznych światowych koncernów. O przyczynach takiego bojkotu mogą decydować zarówno względy typowo ekonomiczne, jak i te o znaczeniu moralnym i etycznym. Gdy staramy się zaopatrywać w produkty firm lokalnych, czy też po prostu krajowych, podkreślamy nasze antyglobalistyczne stanowisko oraz wyrażamy nasze oburzenie w obliczu monopolistycznych – czyli tak naprawdę antykapitalistycznych – praktyk światowych koncernów, których działalność w sposób negatywny odbija się na konkurencji w gospodarce, co w konsekwencji wpływa na wzrost kosztów życia, inaczej wzrost cen. Wielkie monopole prezentują skłonność do pomnażania swoich zysków za wszelką cenę, nawet kosztem zdrowia społeczeństwa, gdzie przykładem jednym z wielu są poczynania firm zamieszanych w kontrolę rynku organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO). Tak więc siła naszego antyglobalizmu opiera się w tym przypadku na wartościach etycznych, a ów bojkot to świadomość, iż można się zaopatrywać w produkty lokalne z tej samej branży przemysłowej, co produkty wielkich koncernów. I będą to często wyroby o zdecydowanie lepszej jakości, jeśli na przykład bierzemy pod uwagę samą tylko żywność, niż towary tak szumnie reklamowane przez wielkie koncerny.
     Jak widać na powyższych przykładach zasadnicze znaczenie mają tu dla nas inicjatywy oddolne, niezależne i naznaczone poczuciem własnej etnicznej tożsamości oraz regionalnej odrębności (patriotyzm lokalny). Wiemy już, iż skuteczny opór przeciwko zapędom globalistów posiada wymiar wieloaspektowy i przybiera różne formy. Moglibyśmy wymienić jeszcze wiele innych sposobów na oddolną negację zjawiska uniformizacji świata, które najpełniej uwidacznia się pod postacią globalizacji etnicznej. Jednakże tą podstawą zawsze będzie tutaj dążność do podkopywania ponadnarodowych struktur władzy, takich jak na przykład Unia Europejska, które ograniczają suwerenność poszczególnych narodów. To będzie również zachęta do ochrony wartości etnicznych oraz patriotycznych przed globalną ideologią multikulturalizmu, z jej totalitarnym nastawieniem na zniszczenie w narodach poczucia tożsamości, z jej dogmatem ujednoliconego społeczeństwa jednorasowego, gdzie nie istnieje podział na poszczególne narodowości czy rasy.
     Naszym celem jest świat zróżnicowany etnicznie i ideologicznie, politycznie i religijnie, zakorzeniony w swoich lokalnych tradycjach oraz wolny od dyktatu władzy organizującej się globalnie, działającej w imię egoistycznych interesów uprzywilejowanych bandytów i funkcjonującej ponad naszymi głowami.
     Wszystko co powstało w sposób naturalny i wolny od odgórnego nakazu wymaga pielęgnacji. Wszystko co zmierza w kierunku wprowadzenia dyktatu globalnych inżynierów społecznych powinno zostać zanegowane.

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: